Titicaca, Machu Picchu, Copacabana, La Paz i plany:)

Uros to plemie mieszkajace na plywajacych wyspach na jeziorze Titicaca. Wyspy, domy, lodzie, ozdoby, a nawet niektore potrawy przygotowane sa z trzciny zwanej totora. Na wyspach znajduja sie 3 szkoly i szpital, a dzieci doplywaja na zajecia lodziami. Tylko część wysp dostepna jest dla turystow, poniewaz niektorzy Indianie twierdza, ze np. poprzez zrobienie im zdjecia odbieramy im dusze. Wszyscy mieszkancy posluguja sie jezykiem Aymara i tylko niektorzy mowia po hiszpansku. Ciekawe jest to, ze kazda wysepka ma wysoka wieze, ktora sluzy do komunikacji (tak samo jak znaki dymne), a jezeli ma odbyc sie wazne spotkanie to wywieszana jest peruwianska flaga.

Czytaj dalej Titicaca, Machu Picchu, Copacabana, La Paz i plany:)

Lima, sandboarding, Nazca, Arequipa i autobusy

W Limie zladowalismy chwile po 6 rano. Miasto powoli budzilo sie do zycia. Zyje tu ok 8 milionow ludzi czyli jedna trzecia Peruwianczykow. Wzdluz glownej arterii miasta, Avenida de la Republica, piekne trawniki z nazwami firm zrobionymi z kwiatow. Jedziemy w strone Miraflores, jednej z tzw. lepszych dzielnic Limy, co oznacza ze jest ona bezpieczna. W hostelu od razu dostalismy pokoj, ale juz po chwili przychodzi taksowkarz mowiac, ze zaplacilimy falszywym banknotem… Nieciekawa sytuacja, ale co zrobic.

Czytaj dalej Lima, sandboarding, Nazca, Arequipa i autobusy

Cordillera Blanca

W Mankorze bylismy dwa dni. Po czym postawilismy pojechac do Huaraz. Nie bylo tam bezposredniego autobusu. Najpierw dojechalismy do Chimbote, gdzie na kolejny autobus czekalismy 5godzin. W koncu o 8.30 rano podjechal nasz autobusik – kolorowy, andyjski autobusik:) Dla mnie byl idealny, poniewaz mieszcze sie w rozmiaraach Peruwianczykow. Gorzej bylo z Jackiem, który zajmowal szerokosc poltora siedzenia, oraz przez 8 godzin drogi rzezbil swoimi kolanami przednie siedzenie. Bylismy jedynymi turystami, reszta wesolego autobusu to Peruwianczycy z mijanych wiosek. Wiekszosc bagazy byla na dachu, a skladalo sie na nie zapas Inka Coli, przerozne siaty i oczywiscie zywe kury:)

Czytaj dalej Cordillera Blanca