Wylot z Nowej Zelandii

Wlasnie siedzimy na lotnisku w Auckland i czekamy na lot do Bangkoku (przez Sydney). Za nami niesamowite 3 miesiace. Na podsumowanie Nowej Zelandii jeszcze przyjdzie czas, ale wydaje sie nam, ze zobaczylismy naprawde duzo, poznalismy milych i pomocnych ludzi poza tym dobrze sie bawilismy. Ostatnie dni spedzilismy u Tony;ego (kuzyna Agnieszki) i Kiri (jego zony) w Bay of Plenty. Plywalismy na kajakach po oceanie, jezdzilismy na rowerach, zalatwilismy wszystkie sprawy i zobaczylismy nieznane nam czesci Auckland.

Przed nami Azja. Nowa kultura, nowi ludzie, nowe miejsca. Na pewno bedzie ciekawie. Plan na poczatek to kilka dni w Bangkoku i zalatwienie wizy do Laosu. Co pozniej… zobaczymy.

Mamy tez mala niespodzianke. Zmienilismy plan podrozy i wracamy troche wczeniej. Wiecej szczegolow juz wkrotce…;)

Pozdrawiamy

Agnieszka i Jacek

P.S. Newsa wysylamy juz z Sydney, gdzie czekamy na kolejny lot do Bangkoku.

Dookoła wyspy południowej

Ostatnie 2 tygodnie byly bardzo, bardzo intensywne. Po wioslowaniu w Abel Tasman odpoczelismy troche w Motuece, poznalismy ciekawych ludzi i nadeszla chwila kiedy spotkalismy sie z rodzina Agnieszki, akutalnie podrozujaca po Nowej Zelandii.

Po pierwsze chcielibysmy Im bardzo podziekowac: ze chcieli nas ze soba zabrac i dzielic swoj samochod, ze przemycali nas do roznych hoteli i moteli, ze moglismy zobaczyc ogromny kawal poludniowej wyspy, pogadac po polsku i razem sie posmiac.

Ale od poczatku.

Czytaj dalej Dookoła wyspy południowej