Publikacje, bilety do Maroka i Nowy Rok 2011

Listopad i grudzień były jakieś szalone i stąd lekki poślizg w aktualizacji strony.

W listopadzie wybrałem się samotnie w Karkonosze. Pierwszy raz sam, bez Agnieszki i było jakoś dziwnie. Jedynym plusem było zupełnie przypadkowe zlądowanie w Samotni na jakimś festiwalu górskim i długie rozmowy z Anną Czerwińską, Piotrem Snopczyńskim i jeszcze kilkoma ciekawymi „ludźmi gór”. Zawsze dużo różnych myśli pojawia się po takim weekendzie… 🙂

Już 1 grudnia w sklepach można było kupić nowy numer magazynu ROWERTOUR, w którym ukazał się nasz artykuł o Nowej Zelandii i zwiedzaniu jej na tandemie. Publikacja rodziła się w bólach, bo tekst był gotowy już w kwietniu zeszłego roku, ale warto było czekać. Może uda się Wam jeszcze gdzieś kupić ten archiwalny numer. No nasza wina, że nic tutaj nie napisaliśmy, ale jakoś tak wyszło.

Z kolei na weekend 11-12 grudnia pojechaliśmy z Piotrkiem (kuzynem Agnieszki) w Karkonosze, żeby rozpocząć sezon skitourowy. Udało nam się podejść na Szrenicę w zamieci, a następnego dnia zejść / zjechać (też w „pięknej, słonecznej pogodzie”) przez schronisko pod Łabskim Szczytem i Puchatka z powrotem do Szklarskiej. Trochę się pobawiliśmy i w końcu mogliśmy się trochę rozruszać.

(podejście na Szrenicę)

(schronisko na Szrenicy)


(od lewej: Piotrek, Agnieszka, Jacek) – więcej zdjęć TUTAJ

W tzw. międzyczasie zdecydowaliśmy, że wyjazd narty przekształcimy w coś innego i w ten sposób 15 grudnia kupiliśmy bilety lotnicze do Maroka (Maroko?). Miejsce nowe dla nas obojga, a do tego Agnieszka postawi stopę na kolejnym, szóstym kontynencie. Planem głównym jest próba wejścia na Jebel Toubkal (4167 m n.p.m.) czyli najwyższy szczyt Atlasu Wysokiego. Co dalej? Zobaczymy na ile co czas pozwoli, ale cieszymy się jak dzieci:)

Grudzień to też miesiąc, w którym ukazał się nasz inny tekst. Tym razem opis naszego letniego wejścia na Mont Blanc znalazł się w Gazecie Studentów UAM UNIKAT (tutaj można przeczytać). Czyste szaleństwo medialne:)

Plany na 2011 rok nadal dość mocno niesprecyzowane, ale jedno jest pewne – planów i pomysłów nie brakuje!

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!