Przez ostatni tydzien odpoczywalismy w Montanicie. Jest to malutka miejscowosc nad Pacyfikiem. Z Banos autobusem pojechalismy do Ambato, tam przez Panow ;lapaczy; na dworcu zostalismy skierowani do kolejnego autobusu, który zawiozl nas do Guayaquil. Co do Panow ;lapaczy – krzykaczy; to naprawde jestem pelna podziwu dla nich. Nie wiem czy biegajac z jednej strony autobusu [...]
Po powrocie do Quito zaczelismy zastanawiac sie nad kupnem biletu do Nowej Zelandii. W zwiazku z tym sprawdzilismy raz jeszcze jak wyglada sprawa z praca w NZL i tutaj nabralismy pewnych watpliwosci. Dotychczas zylismy w przekonaniu, ze pozwolenie na prace dostaniemy bez wiekszych problemow, a okazalo sie, ze nie tylko my, ale także nasz potencjalny [...]
W Otavalo bylismy juz 4 dni. Powoli zbieralismy sie do powrotu do Quito, by dalej pojechc na poludnie do Parku Narodowego Cotopaxi. Jeszcze przed wyjazdem z Otavalo zostawilismy plecaki w hostelu i pojechalismy do Laguna Cuicocha – wygaslego wulkanu, na dnie ktorego znajduje sie jezioro. Najpierw podjechalismy autobusem, a potem juz do samego Laguna nie [...]
Pietnascie godzin na lotnisku w Caracas. Zmeczeni klopotami, niewyspaniem, ale razem o 5 rano przeszlismy odprawe i juz tylko dwie godziny dzielily nas od opuszczenia Wenezueli i tak niepodobajacego sie, szybkiego, tlocznego Caracas. Godzina 11:00, 29 sierpnia dolecielismy do Quito (z miedzyladowaniem w Bogocie). Male lotnisko, ludzie ubrani w tradycyjne stroje. Od razu lepiej. Nie [...]