Obiecywalismy pisac, ale okazalo sie, ze powrot do Polski to takze rzucenie sie w wir wydarzen, ktore biegna troche za szybko – przynajmniej jak dla nas. Co chwile cos robimy, zalatwiamy, spotykamy sie z roznymi ludzmi. W ciagu ostatnich dwoch tygodni rozmawialismy z wieloma osobami i w wiekszosci pierwsze pytanie brzmialo: “Gdzie bylo najfajniej, gdzie [...]

Ostatnie dni spedzilismy na Koh Tao. Pelen luz, spokoj, nicnierobienie i myslenie o powrocie do domu. Dzisiaj dojechalismy do Bangkoku i wlasnie skonczylismy sie pakowac. Juz jutro lecimy do Dusseldorfu, skad odbieraja nas rodzice i Magda (siostra Agnieszki) i w piatek (18 maja) bedziemy w Poznaniu. Juz jutro przelatujac nad Warszawa zamkniemy okrazenie dookola swiata. [...]
Ostatnie dwa tygodnie nie byly specjalnie intensywne pod wzgledem podrozowania. Jeszcze w Vang Vieng kupilismy smoczy owoc (dragon fruit). Z wygladu rozowozielony, miekki. W srodku podobny jest do kiwi, tyle ze jest bialy i wazy ok 0.5 kg. Byl calkiem dobry, smakiem przypominal kiwi i nic nie wskazywalo na to, ze popsuje nam troche pobyt [...]