Zgodnie z planem nie bylo nas w domu ponad 3 tygodnie. W tym czasie mialo miejsce bardzo, bardzo wazne dla nas wydarzenie. Wieczorem 22.sierpnia, przy rozgwiezdzonym niebie, w bezludnej czesci Mazur, na jachcie pewien facet poprosil o reke kobiete, ktora bardzo kocha. Ta kobieta (Agnieszka) w potoku slow oznaczajacych szok, zdziwienie i szczescie powiedziala: TAK. No i w ten sposob zareczylismy sie!!
:) Nawet nie wiecie jak sie cieszymy.
Zaręczyny, Mazury itd:)
4 września 2007. Napisał/a: stopa








