Góry | DookolaSwiata.org

Tatry, początek nowego roku i film

24 stycznia 2010. Napisał/a: stopa

Okres po Świętach spędziliśmy w Tatrach. Zamiast Zakopanego – powinni chyba zmienić nazwę na Zatłoczone albo Zaludnione – wybraliśmy Stasikówkę. Mieszkaliśmy w domu u miłej gaździny, która na samą myśl o pójściu w góry zimą łapała się za głowę.

Czytaj dalej »

góry, narty, z domu | Komentarze (0) »

Karkonosze – prawie zimowe

8 listopada 2009. Napisał/a: stopa

Dwa tygodnie temu, czekając na kolejny weekend podjęliśmy szybką decyzję o wyjeździe w Karkonosze. ższ spadł w dużych ilościach, więc rozważaliśmy zabranie nart tourowych. Jednak w piątek rano okazało się, że przyszedł halny i śnieg topnieje w oczach.

Czytaj dalej »

góry, z domu | Komentarze (1) »

Norwegia już niedługo!!

3 lipca 2009. Napisał/a: stopa

Sesja w końcu za nami. Agnieszka obroniła pracę licencjacką na 5, ja skończyłem kolejny rok na studiach, a to oznacza, że wyjeżdżamy:)

Już w najbliższy czwartek (9 lipca) wsiadamy w samochód i przez Świnoujście i Bałtyk, płyniemy do Szwecji. W Ystad rozpoczniemy naszą miesięczną podróż samochodowo-rowerowo-górską przez Norwegię, Finlandię i Szwecję.

Większość czasu spędzimy w Norwegii, gdzie m.in. chcemy odwiedzić Park Narodowy Jotunheimen, gdzie będziemy chodzić po górach i Lofoty, po których będziemy poruszać się rowerami.

Dokładny plan, jak zwykle, nieznany… :)

Wiemy, że musimy być w Ystad 8 sierpnia, ale poza tym czeka nas miesiąc przygód, podróży, czegoś nowego.

Po różnych zawiłościach mamy w końcu śpiwory puchowe. Lżejsze, cieplejsze niż dotychczas, więc tylko czekać aż zawiniemy się w pióra polskich gęsi:) Mamy też potwierdzenie, że od firmy Under Armour z Holandii (dzięki Marta!) dostaniemy też ubrania do testów w czasie podróży. Będzie można potem trochę na ich temat poczytać tu i tam.

No i jeszcze czekam na moja naprawioną kurtkę – mam nadzieję, że się w końcu doczekam.

Już nie możemy się doczekać, ale w sumie to trochę nam się należy po roku pełnym wrażeń.

Stronę będziemy uzupełniać na bieżąco, więc zapraszamy już dzisiaj do zaglądania.

Pozdrawiamy z tropikalnie ciepłego Poznania.

P.S. W Norwegii zresztą też jest bardzo ciepło, ale przynajmniej Nordkapp trzyma fason:)

góry, rower, z domu | Komentarze (5) »

Listopad w górach

22 listopada 2008. Napisał/a: stopa

Chcieliśmy dobrze a wyszło jak zawsze – -mieliśmy pisać, a tu nic. Dostaliśmy już nawet informacje od znajomych, że “nic nowego nie piszecie”, “brakuje zdjęć” itd.:) No to się poprawiamy.

Dwa ostatnie weekendy spędziliśmy w górach. Na pierwszy rzut poszły Tatry. Miał to być wyjazd nastawiony na przypomnienie sobie technik chodzenia w rakach, zabawy z czekanami itd. Obładowani całym sprzętem zimowym czekaliśmy na dworcu kiedy nagle spotkaliśmy Maliego – dawno niewidzianego kumpla z liceum. Okazało się, że też jedzie w Tatry, ale raczej wspinać się. Pogadaliśmy i każdy rozszedł się w swoją stronę.

Pani aksamitnym głosem zapowiedziała, że ” pociąg ze Szczecina do Przemyśla, planowy odjazd godzina 23:40 będzie opóźniony o 10 minut”.

Czytaj dalej »

góry | Komentarze (3) »

Z Budapesztu do Polski (podróży rowerowej c.d.)

15 września 2008. Napisał/a: Agnieszka i Jacek

Na dworcu w Budapeszcie okazało się, że nie możemy przewieźć rowerów z Węgier do Rumunii. Wtedy nie wiedzieliśmy dlaczego, ale wsiedliśmy do pociągu i pojechaliśmy do Lokoshaza – ostatniego miasta przed granicą. Stamtąd mieliśmy do Aradu (już w Rumunii) jakieś 30 km najkrótszą drogą. Ruszyliśmy przed siebie i kiedy dojechaliśmy do miasteczka oddalonego od granicy 6 km, spotkana kobieta powiedziała nam, że granica tutaj jest zamknięta i musimy jechać dalej. Taką samą sytuację mieliśmy w Czechach i wcale nie wyglądało to zachęcająco. Jednak jeszcze przed granicą znaleźliśmy mały sklep, gdzie kupiliśmy lody własnego wyrobu (tak wyglądały) i pomknęliśmy do Rumunii.

     

Czytaj dalej »

Austria, Czechy, Rumunia, Wegry, góry, rower, z domu | Komentarze (2) »

« Wcześniejsze wpisy