Z Domu | DookolaSwiata.org

Bieganie po śniegu

31 stycznia 2010. Napisał/a: stopa

Stało się:) Od słowa do słowa i … biegamy po śniegu. Na biegówkach. Narazie Agnieszka ma cały komplet sprzętu, a ja czekam na moje narty (z niewłaściwymi wiązaniami:/), ale byliśmy już na pierwszym bieganiu nad Rusałką.

Zabawa jest świetna, ale jeszcze duuużo musimy próbować, żeby nasze chodzenie / bieganie jakoś wyglądało:)

Oto jak było:

Czytaj dalej »

narty, z domu | Komentarze (0) »

takie sobie przemyślenia

25 stycznia 2010. Napisał/a: Agnieszka

Ostatnio, a praktycznie od zawsze, strony używaliśmy do pisania newsów o tym gdzie byliśmy, co zrobiliśmy i jakie mamy plany.

A ja właśnie siedzę i myślę. Myślę o wyjeździe, o moim najprawdopodobniej niezdanym dzisiejszym egzaminie i o jego przedmiocie, czyli bezpieczeństwie międzynarodowym. I samemu się dziwiąc to wszystko układa się w jedną całość.

Wczoraj uczyłam się do egzaminu, przerywając ją od czasu do czasu zrobieniem dziesiątej herbaty tego dnia, sprawdzeniem co tam nowego w przewodniku o Indiach, czy nie zmieniła się mapa świata nad moją głową itp.. itd.. Uczyłam się różnych bezpieczeństwach, ekologicznym, żywnościowym, zdrowotnym…A zaraz potem czytałam, że w Azji żyje 500mln ludzi, którzy mają dziennie mniej niż 2$ na przeżycie. Już to zaczęło mi się łączyć z podróżami, choćby z niektórymi miejscami, w których byliśmy.

Dzisiaj wyszłam z feralnego egzaminu i zaczęłam rozmawiać z Michałem o jego planowanym wyjeździe, o odwlekaniu stałej pracy, żeby można było jeszcze trochę pojeździć. Ja także zdradziłam mu trochę planów i tak ruszyliśmy oboje do pracy.

Minęły dwie godziny w pracy, a ja właśnie oglądam film Ani i Robba z Indii plus opis z tego wyjazdu, gdzie w drugim akapicie jest napisane: „Na wymycie się nas dwojga wystarcza nam 1,5 litra wody. Kiedyś wrócimy do Europy i znów będziemy bezlitośnie roztrwaniać tyle samo na umycie chociaż twarzy” co przypomina mi moją wczorajszą naukę o bezpieczeństwie żywnościowym…

Mam wrażenie, że ta cała układanka wczorajszych i dzisiejszych wydarzeń jest przeze mnie układana w taki sposób, żeby mi się podobało, ale chyba tak po prostu jest. Człowiek widzi to co chce widzieć.

Cóż – czas wracać do pracy, później wybrać lampki do szafy, farby do pokoju, zrobić zakupy i wreszcie wrócić do domu i znowu spojrzeć na mapę nad kanapą…

Pozdrowienia!

z domu | Komentarze (0) »

Tatry, początek nowego roku i film

24 stycznia 2010. Napisał/a: stopa

Okres po Świętach spędziliśmy w Tatrach. Zamiast Zakopanego – powinni chyba zmienić nazwę na Zatłoczone albo Zaludnione – wybraliśmy Stasikówkę. Mieszkaliśmy w domu u miłej gaździny, która na samą myśl o pójściu w góry zimą łapała się za głowę.

Czytaj dalej »

góry, narty, z domu | Komentarze (0) »

Wesołych Świąt!! (niespodzianka i prośba o pomoc:)

24 grudnia 2009. Napisał/a: stopa

Wszyscy Przyjaciele, Znajomi, Nieznajomi!

W tym szczególnym czasie chcielibyśmy życzyć Wam dużo spokoju, radości, zdrowia i pozytywnego spojrzenia na wszystko co nas otacza.

Jednocześnie mamy małą niespodziankę i prośbę.

Niespodzianka to film, który znajdziecie tutaj. Jest to nasza propozycja w konkursie firmy PETZL na reklamówkę pod hasłem POWER OF LIGHT.

Jeżeli spodoba się Wam ten film / pomysł to mamy prośbę: głosujcie na niego, codziennie przez kolejne 14 dni, z możliwie największej liczby komputerów. Przekażcie też znajomym, napiszcie na Facebook’u, Gadu-Gadu. Z angielska pisząć: “Spread the word”:)

To dla nas bardzo ważne, a Wasza pomoc będzie dla nas najlepszym prezentem.

Kończąc już, jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego i Dużo Radości!!

Pozdrawiamy

Agnieszka i Jacek

z domu | Komentarze (0) »

Karkonosze – prawie zimowe

8 listopada 2009. Napisał/a: stopa

Dwa tygodnie temu, czekając na kolejny weekend podjęliśmy szybką decyzję o wyjeździe w Karkonosze. ższ spadł w dużych ilościach, więc rozważaliśmy zabranie nart tourowych. Jednak w piątek rano okazało się, że przyszedł halny i śnieg topnieje w oczach.

Czytaj dalej »

góry, z domu | Komentarze (1) »

« Wcześniejsze wpisy