Wczoraj o 22 czasu miejscowego w gore lodowa uderzyl Explorer. Statek, na ktorym dokladnie rok temu plynelismy na Antarktyde i przezylismy niesamowite chwile.
Na szczescie cala zaloga zostala uratowana, a statek tonie w poblizu Szetlandow Poludniowych.
Wiecej informacji na CNN.com (artykul i rozmowa telefoniczna z jednym z uczestnikow akcji ratunkowej (po angielsku)) oraz niektorych polskich portalach internetowych. Byc moze cos wiecej bedzie jutro w gazetach.
Z informacji innych. W ostatni weekend bylismy w Warszawie. Spiewalismy szanty na wieczorku szantowym w liceum Czackiego i w specjalnym lokalu Bractwa Brygowego, spotkalismy sie z rodzina Agnieszki i spedzilismy naprawde ciekawy weekend.
Poza tym raczej spokojnie.
Pozdrawiamy








