Pierwszy tydzień w Ekwadorze – Quito, Mitad Del Mundo, Otavalo

3rd wrzesień, 2006 | Dookoła Świata, Ekwador | 2 komentarzy »

Pietnascie godzin na lotnisku w Caracas. Zmeczeni klopotami, niewyspaniem, ale razem o 5 rano przeszlismy odprawe i juz tylko dwie godziny dzielily nas od opuszczenia Wenezueli i tak niepodobajacego sie, szybkiego, tlocznego Caracas.

Godzina 11:00, 29 sierpnia dolecielismy do Quito (z miedzyladowaniem w Bogocie). Male lotnisko, ludzie ubrani w tradycyjne stroje. Od razu lepiej. Nie wiedziec czemu nie moglismy wyplacic pieniedzy z kart. Niby wszedzie bylo napisane, ze obsluguja karty Visa itd., ale nigdzie nie dzialaly. W koncu wymienilismy czeki podrozne.

Jak zwykle bez planu gdzie bedziemy spac, jak zwykle bez wiedzy, ktorym autobusem najlatwiej dojechac do centrum i jak zwykle wszystko ulozylo sie tak, ze pierwszy autobus dowiozl nas na ulice pelna hosteli, hoteli.

Po odwiedzeniu kilku (w sensie sprawdzeniu ile kosztuja) poszlismy do najtanszego hostelu.

Pomimo, ze bylismy zmeczeni poszlismy do miasta. Mielismy zamiar dojsc do starej czesci Quito (my spalismy w tzw. Nowej, biznesowej, ktora wcale nie wygladala na biznesowa dzielnica stolicy. Niskie budynki, waskie ulice (strasznie czuc spaliny), prawde powiedziawszy nie przyominaja najwiekszego miasta Ekwadoru. Ostatecznie zatrzymalismy sie w parku niedaleko naszego hostelu. Nie mielismy sily. Odzywianie sie na lotnisku nie nalezy do najlepszych + zmiana wysokosci (Quito lezy na 2850m n.p.m.) zrobily swoje. W parku obejrzelismy mecz a la siatkowki , grana pilka nozna. Najdziwniejsze bylo to, ze pomimo tego, ze Ekwdorczycy nie naleza do najwyzszych siatke mieli zawieszona na wysokosci ok. 3,5m. Kolejnego dnia chcielismy jechac do Otavalo (na polnoc od Quito, w ktorym odbywa sie najwiekszy targ w Ekwadorze), ale decyzje o pojechaniu tam odlozylismy o kojene dwa dni, bo przystosowanie do wysokosci troche trwalo.

Ostatniego dnia sierpnia ruszylismy na polnoc, gdzie 22km od Quito znajduje sie La Mitad del Mundo, miejsce przez ktorym przebiega rownik. Jest postawiony duzy ;pomnik; z pokazanymi stronami swiata (rzekomo stoi na szerokosci 0st). Rzekomo, poniewaz jak chcielismy wpisac waypoint do gps;a, pokazalo nam, ze prawdziwy punkt 0 miesci sie 128m od pomnika (blad pomiaru gps;a byl 7m).

Do Otavalo dojechalismy po poludniu. Jestesmy juz tu trzeci dzien i naprawde jest swietna zabawa. Samo miasteczko nie jest duze, ale można w nim znalezc naprawde wszystko czego potrzeba. Wczoraj rozpoczelo sie Yamor – dwutygodniowe swieto, cos w rodzaju swieta ;miasta i gminy; tylko, ze z duzym rozmachem. Odbyla sie parada przedstawiajaca miasteczka oraz spolecznosci w ich tradycyjnych strojach. Ponad 3 godziny tlumy ludzi podziwialy stroje, tance i muzyke przygotoane przez pozostalych mieszkancow. Niesamowite przezycie. Wczoraj nastapila jeszcze ostatnia prezentacja kandydatek na Miss Yamor 2006, przed dzisiejszymi wyyborami (z przykroscia musimy stwierdzic, ze tutaj, w Ekwadorze, w malej wiosce, kandydatki prezentowaly sie lepiej niz obecna Miss Polski, nawet tutaj bardziej przypominaja Slowianki!).

Jak w kazda sobote do Otavalo przyjezdzaja Indianie z pobliskich wiosek i odbywa sie ogromny targ, gdyz zajmuje kazda ulice, chodnik, wszedzie gdzie tylko sie da sa postanawione stragany z indianskimi strojami, bizuteria, hamakami, materialami, muzyka, koralikami itd. Itp. A pomiedzy tym znajduja sie pieczone swinie, kurczaki, owoce, warzywa, przyprawy…

Jutro jedziemy do Cayambe, gdzie ;spelniamy marzenia; i robimy zdjecia osniezonym wierzcholkom gor:)

W galerii juz niedlugo (jak miejscowy internet pozwoli) zdjecia z Quito, La Mitad Del Mundo i Otavalo.

Pozdrawiamy

P.S.

W Caracas nie moglismy wyjsc z podziwu jak to mozliwe, ze w tamtejszych biurach linii lotnicznych pracuja ludzie nie mowiacy po angielsku. Zalamalem sie, kiedy poszedlem do stanowiska ;Passangers Assistance; (napisane po hiszp i ang) i spytalem przezornie ;Do you speak English?;. Pani ubrana w markowy kubraczek i z warstwa tynku na twarzy rozlozyla bezradnie rece i czystym hiszpanskim odpowiedziala ;No;. Jezeli to jest wizytowka Wenezueli wymarzonej i budowanej przez Chaveza (prezydent) to szczerze im wspolczuje.

2 Responses to “Pierwszy tydzień w Ekwadorze – Quito, Mitad Del Mundo, Otavalo”

  1. rlbwmip says:

    fp82sr watwecaxyivs, [url=http://ejgcuapmawli.com/]ejgcuapmawli[/url], [link=http://fsmnrspldlel.com/]fsmnrspldlel[/link], http://rnmvhpbbcamz.com/

  2. pvvfwa says:

    LIPMy7 gzdfxxkazydn, [url=http://jsdajrprnlfd.com/]jsdajrprnlfd[/url], [link=http://cboocdreucxt.com/]cboocdreucxt[/link], http://odxgthaujekw.com/

Leave a Reply

Spam Protection by WP-SpamFree