Roraima – Wenezuela
24th sierpień, 2006 | Dookoła Świata, Wenezuela | 16 komentarzy »Z Manaus pojechalismy do Presidente Figeredo zwanego miastem wodospadow. W okolicy jest ich kilkadziesiat, a do wiekszosci mozna dojechac na wlasna reke. My spedzilismy kilka godzin przy jednym z nich, kapiac sie i podziwiajac widoki.

(przy wodospadzie niedaleko Presidente Figeredo)
Pozniej, po kilkunastu godzinach spedzonych w nocnym autobusie do Boa Vista i kilku kolejnych jadac do Santa Elena de Uarien nasza radosna podroz w kierunku Wenezueli skonczyla sie razem z silnikiem, ktory sie zepsul.
Stanelismy w srodku sawanny, jakies 60 kilometrow od granicy przypiekani sloncem i zarem bijacym od drogi. Wyciagnelismy nasza autostopowa tablice , napisalismy SANTA ELENA i … po 20 minutach jechalismy z trzema Wenezuelczykami. Jakosc drogi i predkosci jakie osiagalismy zupelnie do siebie nie pasowaly, ale wazne ze jechalismy. Na granicy musielismy sie wytlumaczyc, gdzie pojedziemy dalej z ojczyzny Bolivara i pan laskawe wbil nam do paszportow wize na 30 dni. Jeszcze tylko pochwalilismy sie naszymi zoltymi ksiazeczkami (swiadectwa szczepien) i wjechalismy do Wenezueli.
W Santa Elena postanowilismy, ze pojedziemy na trekking na Roraime. Jest to najwyzszy (2800 m.n.p.m.) z ponad 100 tepuis (plaskowyzy) w tej okolicy, a jego nazwa w jezyku Pemonow oznacza ;Matka wszystkich rzek;. Z wielu ofert (trzeba wziac przewodnika) wybralismy Roraima Extreme – polega to na tym, ze trzeba niesc caly sprzet i jedzenie na 6 dni na wlasnych plecach. Zwykla wersja uwzglednia tragarzy, ale jest znacznie drozsza.

(podejscie pod Roraime – droga do Base Camp)
Pierwszego dnia dojechalismy jeepami do San Francisco:), i dalej po szutrowo-kamiennej drodze do Paratepui, skad zaczyna sie podejscie. Pierwsze 12 km to dojscie do obozu nad rzeka Kukenan. W miedzyczasie trzeba przejsc przez 2 rzeki, ktore w niektorych miejscach sa dosc glebokie. Wieczor w obozie uplynal nam na czekaniu na przewodnika, ktory dotarl z opoznieniem, bo poziom wody podniosl sie na tyle, ze nie mozna bylo bezpiecznie przejsc na druga strone rzeki. Zaatkowaly nas tez komary i meszki, wyraznie uodpornione na wszystkie znane srodki przeciw owadom. Drugi dzien to dlugie i meczace podejscie do Campamento Base (Base Camp) na wyskosci 1870 m.n.p.m. Brak cwiczen przez ostatni miesiac, wzrost wysokosci (miedzy obozami jakies 800 metrow) i temperatura robia swoje. Po drodze skalki, podmokle plaskie odcinki i bloto nie ulatwiaja zycia. Kiedy doszlismy na miejsce zobaczylismy Roraime w calej okazalosci. Wysoka na kilkaset metrow skalna sciana szerokosci kilku kilometrow – tak mozna to w skrocie opisac.

(sciana Roraimy)
Nastepny dzien byl decydujacy. Prawie 1000 metrow w pionie, ktore dzielilo nas od szczytu, pokonuje sie najpierw blotnistym stokiem, pozniej gestym lasem po skalach i korzeniach, a na koncu znajduje sie dlugie podejscie piargiem, gdzie jeden nieuwazny krok konczy sie w najlepszym wypadku zjechaniem kilku metrow w dol. Wysilek wynagradzaja jednak widoki – jedne w swoim rodzaju. Szczegolnie ciekawe jest przejscie pod wysokim na ok 200 metrow wodospadem, ktory oblewa skaly na ostatnim podejsciu. W koncu po niecalych 4 godzinach bylismy na gorze.

(razem na szczycie Roraimy)
Kiedy szlismy to jednego z tzw. Hoteli, czyli miejsc w ktorych rozbija sie namioty (wneki skalne, miejsca pod nawisami itp.) wrazenie zrobil na nas ksiezycowy krajobraz tego miejsca. To bylo cos niesamowitego. Noc na tej wysokosci i w takim miejscu byla duzym przezyciem.

(nasz banner w obozie na szczycie – tu jest Roraima:)
Nastepnego dnia mielismy isc na wycieczke do kilku ciekawych miejsc, ale poczatkowo mgla byla tak gesta, ze nic nie bylo widac. Pozniej jednak rozpogodzilo sie i ruszylismy w strone jednego z jacuzzi;s, czyli naturalnego basenu z zimna, ale czysta woda i krysztalami gorskimi na scianach i dnie. Po kapieli doszlimy na krawedz tepui i do La Ventana (okna), formacji skalnej wygladajacej jak okno.

(w jacuzzi – temp. wody ok. + 5 st.C.)
Niestety mgla byla gesta, ale i tak wrazen nie brakowalo. Po poludniu wspielismy sie tez na najwyzszy punkt i tak pagoda spisla sie naprawde dobrze. Przedostatni dzien skladal sie z jednego, bardzo dlugiego zejscia w czasie, ktorego zrobilismy 1800 metrow w pionie w dol. Szlo sie nam bardzo dobrze, bo nogi przyzwyczaily sie do wysilku, plecaki byly lzejsze, ale i tak skutki czujemy do dzisiaj. Prawie 2 kilometry w dol to duzo – teraz to wiemy. W Camp Kukenan wykapalismy sie w rzece, przespalismy i od razu bylo lepiej. Wszyscy niesamowicie cieszyli sie z wejscia, a i my uwazamy to za swoj maly sukces.

(w okolicach La Ventana)

(fragment podejscia widziany ze szczytu)
Ostatni dzien to powrot do Paratepui – zmudny i szczerze mowiac nudny, czterogodzinny marsz. Szlismy dosc szybko, zeby rozruszac zbite i zmeczone miesnie, w mysl powiedzienia: czym sie strules, tym sie lecz, ale okazalo sie, ze w tym przypadku to nie dziala:) Dowiedzielismy sie o tym nastepnego dnia. Teraz siedzimy w Santa Elena, dochodzimy do siebie i powoli godzimy sie z mysla, ze zaraz musimy ruszyc do Caracas, gdzie, mamy nadzieje, naprawia nasz aparat.
Powoli bedziemy zamieszac nowe galerie na naszej stronie (w dziale FOTO – ZIEMIA), wiec zapraszamy do odwiedzania.
Pozdrawiamy
Qrxz11 fljrverjuwxa, [url=http://miwhmrmiwmch.com/]miwhmrmiwmch[/url], [link=http://ozdoxambcfmg.com/]ozdoxambcfmg[/link], http://hfjbodhbilwv.com/
I can see that you are an expert at your field! I am launching a website soon, and your information will be very useful for me.. Thanks for all your help and wishing you all the success.
I can see you happen to be an expert at your field! I am launching a site soon, and your details is going to be really interesting for me.. Thanks for all your aid and wishing you all of the success.
Thank you for keeping us updated. I incredibly appreciate it and discover all the info incredibly useful.
That was really helpful.
I ought to say that this submit will be the most relevant posting I’ve ever study and saw. It is a great help to every person who’s looking for this info.
I imagine I will alter to this blogengine program as it’s a whole lot nicer than mine.
I’m pleased I located this web site,
lose 30 lbs of weight in 1 month.
wow…taylor lautner is so gorgeous!
It is really nice thought dude.iam actually proud of you .
Do u have twitter?? i desire to adhere to you .thx
With thanks for taking the time to discuss this, I really feel can discover any data in write-up and discus forum
Really interesting idea for me . Will you post some more ? coz i want to follow ur twitter or facebook
Thank you for this news! do you might if i share this?
Excellent work the following. I genuinely enjoyed what you had to say.
Upon reading through this a number of questions came about. I will think it over before submitting these right here as I don’t want to trouble you with something I may well have quickly find in Bing or google.