Archiwum kategorii: Chile

Fitz Roy, czyli lekcja cierpliwości

My juz wrocilismy z El Chalten i znowu jestesmy w El Calafate. Przesiedzielismy 3 dni pod Fitz Roy`em i … nic. Nie zobaczylismy go wcale! Caly czas padalo i wialo (mocno!). Glownie jsiedzielismy w namiocie, jedlismy, rozwiazywalismy sudoku (taka japonska krzyzowka) i rozmawialismy. Obudzilismy sie nawet o 3 rano zeby wyjsc na wchod slonca, bo podobno jak juz jest to jest pieknie, ale … kap.kap.kap, obrocilismy sie na drugi bok i spalismy do rana.

Czytaj dalej Fitz Roy, czyli lekcja cierpliwości

Ushuaia, Torres Del Paine, El Calafate itd

Z Ushuaia ruszylismy autostopem. Bylo naprawde ciekawie i co najwazniejsze – szybciej niz autobusem. Co prawda w jednym miejscu czekalismy ponad 2 godziny, ale nie ma na co narzekac. Dowiedzielismy sie troche o stosunkach Argentynczycy- Chilijczycy, o tym ze w Brazylii nie ma dobrego miesa i ze Chilijczycy nie chca przyjmowac pomocy z zewnatrz.

Czytaj dalej Ushuaia, Torres Del Paine, El Calafate itd

Santiago

No i jestesmy w chilijskiej stolicy. Bardzo europejsko, bardzo czysto (to juz nie koniecznie europejsko) i bardzo goraco. Czas tutaj uplynal nam na wloczeniu sie po miescie i tzw. nicnierobieniu.

Odpowiadajac na komentarz pani EB 🙂 Roznice miedzy mieszkancami poszczegolnych panstw, a nawet rejonow sa bardzo zauwazalne, ale chyba dopiero jak sie tu troche pojezdzi (4 miesiace – tak jak my – wystarczy). Przepasc jest chociazby w ubraniach.

Czytaj dalej Santiago