Archiwum kategorii: z domu

Dwa miesiące w Polsce

Dawno nie dawalismy znaku zycia, ale dzialo sie naprawde duzo. W Warszawie oprocz slubu, wesela i kilku innych spotkan odwiedzilismy tez zupelnie nowe dla nas miejsce – Archiwum Akt Nowych. Juz w momencie wchodzenia do tego gmachu czulismy sie jakos dziwnie. Przytlaczajaca atmosfera i grobowa cisza przerywana tylko szelestem tysiecy przewracanych kartek w czytelniach i pracowniach. Najwazniejsze jednak, ze znalezlismy to po co przyjechalismy i mamy za soba kolejne doswiadczenie. Po kilku dniach w Warszawie wrocilismy do Poznania i znowu wyjechalismy na kolejny przedluzony weekend.

Czytaj dalej Dwa miesiące w Polsce

Artykuł w Gazecie Wyborczej

Dzisiaj (sobotnim dodatku do Gazety Wyborczej – Turystyka) ukazał sie artykul podsumowujacy nasza podroz. Jest wydrukowany tylko na lokalnych stronach Turystyki, takze wszystkich z Poznania i okolic zapraszamy do kupna Gazety.

Dla calej reszty postaramy sie zeskanowac artykul i zamiescic go na stronie.

W najblizszym czasie opiszemy to co robilismy w ostatnich dniach, bo troche sie dzialo:)

Pozdrawiamy

Powolny powrót do rzeczywistości

Obiecywalismy pisac, ale okazalo sie, ze powrot do Polski to takze rzucenie sie w wir wydarzen, ktore biegna troche za szybko – przynajmniej jak dla nas.
Co chwile cos robimy,  zalatwiamy, spotykamy sie z roznymi ludzmi. W ciagu ostatnich dwoch tygodni rozmawialismy z wieloma osobami i w wiekszosci pierwsze pytanie brzmialo: „Gdzie bylo najfajniej, gdzie wam sie najbardziej podobalo?”. Nadal nie wiemy jak odpowiadac. Jest to strasznie trudne pytanie, szczegolnie tak wczesnie po powrocie, kiedy jeszcze sami nie ogarniamy ile zobaczylismy i jak dlugo nas nie bylo.
Niemniej jednak nie zalujemy ani jednego dnia, zadnej sytuacji podczas ostatnich 10-miesiecy. Wszystko co sie wydarzylo w tym okresie nauczylo nas radzenia sobie w trudnych warunkach i niecodziennych sytuacjach.

Postaramy sie pisac na biezaco jak przebiega nasz powrot do polskiej rzeczywistosci i uzupelnic galerie brakujacymi zdjeciami i filmami.

Pozdrawiamy z Poznania

P.S. Najblizsze kilka dni spedzimy w Warszawie.

Zapinanie na ostatni guzik

Do wyjazdu zostalo jeszcze 5 dni. Caly czas zegnamy sie z rodzina i znajomymi. Wieczorami zaliczamy impreze za impreza, a w dzien zalatwiamy rozne formalnosci i zaczynamy sie pakowac.

Dzisiaj dostalismy trzy wazne przesylki: doszly maty Therm-a-rest, czolowka dla Agnieszki i spodnie dla mnie. Tutaj chcielibysmy podziekowac wielu ludziom, bez ktorych tego sprzetu bysmy nie mieli, a w szczegolnosci Martinowi Bacilkowi z Direct Alpine, ktory dokonal cudu, ze dostalem spodnie przed wyjazdem.

W koncu zalatwilismy tez czeki podrozne American Express. Nie bylo latwo, a panie w centrali AE w Warszawie same nie wiedza z jakimi bankami wspolpracuja. Jakbyscie chcieli kupowac czeki podrozne to idzcie od razu do PEKAO S.A. – tam beda na pewno. Reszta bankow nie jest pewna, a obsluga sama nie wie czy maja czeki czy nie.

Pozdrawiamy spod fontanny na Starym Rynku w Poznaniu, gdzie jest strasznie goraco, ale musimy sie przyzwyczajac…